wtorek, 17 stycznia 2017

Idealny rozświetlacz dla bladolicych i nie tylko - My Secret Face Illuminator Powder "Sparkling Beige"

Zakochałam się! I postanowiłam podzielić się z Wami swoim uwielbieniem do pewnego kosmetyku, który wprost zawładnął moim sercem. Jest to produkt przeze mnie wyczekiwany, szczególnie od momentu, gdy Daniel zapowiedział, że w końcu doczekamy się jaśniejszej wersji rozświetlacza od My Secret. I oto w końcu jest - boski Face Illuminator Powder w odcieniu Sparkling Beige.

niedziela, 15 stycznia 2017

Lakiery hybrydowe i pyłki do zdobień od NEESS - czy warte są grzechu?

Wiecie, że i ja wpadłam w złe i niedobre sidła zastawione przez producentów lakierów hybrydowych i po prostu nie potrafię się obyć bez ich produktów na paznokciach. W końcu mój manicure nigdy jeszcze nie był tak trwały przez długi czas, a pazury mocne i długie. I mimo wielu godzin spędzonych na usuwaniu, piłowaniu, nadbudowywaniu (ach ta okropna płasko-wklęsła płytka), malowaniu i zdobieniu - robię to nadal, uparcie, a to już o czymś świadczy. Próbowałam już kilku marek jeśli chodzi o lakiery hybrydowe, bazy, topy etc. - o niektórych z nich możecie poczytać na blogu, o innych napiszę w przyszłości. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć nieco więcej o produktach marki NEESS.

piątek, 13 stycznia 2017

Rock&róż oraz efekt syrenki na dwa sposoby - manicure z NEESS

Kocham róż na paznokciach. Niezaprzeczalnie. Bez żadnych "ale" stwierdzam też, że szalenie mocno spodobał mi się odcień lakieru hybrydowego NEESS - boski rock&róż. I to właśnie jego zobaczycie dziś w roli głównej wraz z wyjątkowo słodkimi, "cukieraśnymi" wręcz zdobieniami z użyciem pyłku efekt syrenki. Mam nadzieję, że nie przesłodzę Was zbyt mocno i ten manicure się Wam spodoba!

niedziela, 8 stycznia 2017

Violet Bliss - makijaż z kosmetykami z Drogerii Natura

Znacie mnie, wiecie zatem, że uwielbiam mocne makijaże. Takie też, bądź co bądź, najlepiej prezentują się u mnie na zdjęciach. Ciemne barwy oraz wszelkiego rodzaju błyszczące wykończenia mają teraz swój czas, w końcu kiedy szaleć, jak nie w karnawale? :) Mnie wzięło zaś na fiolety. W roli głównej więc ciepła śliwka połączona z odrobiną różu, miedzi, oraz niebieskości. W gratisie opalizujący i cudownie migoczący pyłek, którego na zdjęciach prawie nie widać. Całość oczywiście w formie dymka, mocno dramatyczna.

Dostałam ostatnio mnóstwo nowości z Drogerii Natura wraz ze świetnymi produktami, postanowiłam więc je wykorzystać i wspomagając się starszymi nieco kosmetykami, cały makijaż (jedynie prócz bazy pod cienie) wykonałam za pomocą marek KOBO Professional oraz My Secret. Jedynie cienie do powiek, tusz do rzęs oraz korektor (swoją drogą - świetny!) pod oczy nie są nowościami tych marek, cała reszta - owszem! Pewnie jeszcze będę pisać dla Was osobne recenzje, póki co mogę powiedzieć, że zakochałam się w bananowym pudrze z KOBO oraz rozświetlaczu z My Secret, polubiłam mocno (mimo paru wad) pomady do brwi z My Secret, ale niestety miłości nie będzie jeśli chodzi o matowe pomadki do ust (te w płynie) KOBO. Na co dzień bardzo chętnie korzystam z produktów marek własnych Drogerii Natura, od kiedy Daniel Sobieśniewski kreuje te kosmetyki, są one jeszcze lepsze, a na pewno odpowiadają na zapotrzebowania klientek i panujące trendy. Osobiście polecam gorąco! Wiadomo, nie wszystko jest idealne, ale cała masa produktów jest bardzo dobrej jakości i nie odstępują kroku tym z wyższej, czy też droższej półki :)

piątek, 6 stycznia 2017

Fioletowa inspiracja, holo effect i cyrkonie, czyli ozdobny manicure hybrydowy z NEESS

Nie zdążyłam z manicurem na Sylwestra, więc bling-bling zostawiłam sobie na umilenie początku nowego roku. Testuję nowe hybrydy marki NEESS, dlatego też mani, które Wam pokazuję jest wykonane tylko za ich pomocą - nie bawiłam się tym razem w budowanie paznokci, więc moje biedne pazury są nieco słabsze, a co gorsza... płaskie! Niemniej jednak, tym razem w akcji wzięły udział primer, baza i top marki Neess, ale także ich kolorowy lakier oraz pyłek. Muszę przyznać, że lakier mocno przypadł mi do gustu, fioletowa inspiracja to cudowny, głęboki, raczej ciemny, ale jednocześnie ciepły fiolet. Lakier ma kremowe, bezdrobinkowe wykończenie. Jest bardzo elegancki, a jednocześnie z nutką dekadencji. Do ozdoby posłużył mi srebrny pyłek o nazwie efekt tęczy - czyli po prostu zwykły pyłek holo. Po pomalowaniu paznokci i przyozdobieniu holo-pyłkiem, stwierdziłam, że czegoś mi brakuje, dlatego następnego dnia dokleiłam jeszcze kilka cyrkonii na paznokieć palca serdecznego. Teraz manicure mi się podoba! :)

środa, 4 stycznia 2017

Piękna kolekcja subtelnych lakierów do paznokci - My Secret 3D Gel Effect

My Secret wypuściło nową kolekcję lakierów do paznokci, które swoimi odcieniami wprost zachwycają! I choć jestem obecnie wielką fanką hybryd, tak z trudem powstrzymuję się, aby nie wymalować się tymi cackami - obawiam się, że ulegnę, szczególnie jeśli chodzi o jeden z odcieni. Ale o tym zaraz. Przedstawiam Wam lakiery 3D Gel Effect.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Let's dance - colorful makeup

Witajcie w nowym roku! :) Na jego dobre rozpoczęcie, postanowiłam pokazać Wam swój makijaż z Sylwestra. Spędzałam go skromnie, dlatego też postawiłam na swój ulubiony rodzaj makijażu - grayowy PRZEPYCH :) Będzie to więc kolorowy dymek wraz z różnymi akcentami w postaci kreski, brokatu i opalizujących pyłków!

Bardzo kusiły mnie ostatnie nowości, jakie do mnie przybyły, wprost nie mogłam się doczekać używania ich! Tak więc i tutaj udział wzięły takie perełki jak Khol Kajal z My Secret, przepiękne pyłki oraz róż do policzków z KOBO, cudowna pomadka także z KOBO, czy też, już mój ulubiony, rozświetlacz Sparkling Beige z My Secret. Oczywiście osobne, wyczerpujące posty o nich pojawią się na blogu już niedługo!

Oczy to właściwie mój ulubiony mix. Otoczone dość ciepłymi, brązowymi i beżowymi cieniami, lśniące zielenie (mix foliowego cienia MUG Houdini i cudnego pyłku KOBO Golden Sky) na górnej powiece, oraz mocny granat (MUG Center Stage) i lśniący, cudownie migoczący (czego niestety nie udaje mi się uchwycić na zdjęciach) pyłek z KOBO Cherry Sparks. Zrezygnowałam ze sztucznych rzęs, bo średnio lubię je nosić, choć owszem, przyznaję, że pięknie prezentują się na zdjęciach. Na ustach tym razem nieco spokojniej - szalenie zachwyciły mnie odcienie nowych pomadek KOBO Matte Lips, są wprost cudowne! Tym razem użyłam bardzo modnego i niezwykle ujmującego odcienia chłodnego brązo-różo-nude ;)

sobota, 31 grudnia 2016

Black sparkling smoky eye

Coraz bliżej zabawa, tańce i upojne szaleństwo, a także okazja do zmalowania czegoś odważniejszego i typowo wyjściowego! Oczywiście, to nie koniec mocnych makijaży w moim wykonaniu, ale siłą rzeczy ostatni post w tym roku, więc musiał, po prostu musiał dawać kopa. Przedstawiam więc Wam niesamowicie wieczorowy makijaż, jakim jest czarne smoky eye.

Jako głównego cienia użyłam pięknoty z NYXa - z kalendarza adwentowego o nazwie Monte Carlo. To czerń, w której zatopionych jest mnóstwo srebrnych, migoczących drobinek. Na zdjęciach tego błysku praktycznie nie widać, ale uwierzcie, że w sztucznym świetne prezentuje się to naprawdę zachwycająco. Cień ten jest dość suchy, przykleiłam go więc na odpowiednią bazę, jaką był czarny cień w kremie od Maybelline. Całość otuliłam odcieniami ciemnego brązu oraz bordo, żeby oko nabrało głębi i odrobiny koloru. Do tego delikatnie rozświetlone wewnętrzne kąciki (oczywiście można to rozświetlenie pominąć) oraz sztuczne rzęsy. Jeśli chodzi o usta - tym razem nie szalałam. Postawiłam na dość naturalny i zgaszony odcień różo-beżu.

Makijaż ten na pewno świetnie sprawdzi się w Sylwestra, ale też na każdą inną większą imprezę, szczególnie podczas trwania karnawału! Mam nadzieję, że moja propozycja przypadnie Wam do gustu ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...