Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania cienie kobo, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania cienie kobo, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 sierpnia 2013

Kolorówka: Cienie do powiek KOBO: Golden Rose, Caffe Latte, Rosy Coral.

Witam Was,

nie wiem czy wiecie, ale w Drogeriach Natura już od jutra będzie można zakupić wkłady cieni KOBO w niższej cenie* (6,99 zł). W związku z tym postanowiłam przybliżyć Wam nieco moją ogromną ich kolekcję, może Was skuszę ;)

Posiadam całe trzy cienie KOBO: słynny Golden Rose, śliczny Rosy Coral i uniwersalny Caffe Latte.

Cienie KOBO Golden Rose, Caffe Latte, Rosy Coral.

środa, 26 lutego 2014

Cienie do powiek KOBO

Witajcie,

o cieniach do powiek KOBO pisałam już kiedyś TUTAJ, miałam wtedy całe 3 odcienie, w międzyczasie przybyła mi jeszcze boska ciemna zieleń, której potrzebowałam do makijażu świątecznego. Niby kusiło mnie więcej odcieni, jednak w mojej najbliższej Naturze ciągle natykałam się na problemy z promocjami (na które to głównie czekałam z zakupami) - a to stwierdzali, że tylko kilka odcieni jest na promocji (choć w gazetce wołem stało co innego), a to cienie miały bardzo krótki termin przydatności lub były już po terminie. Nie udało mi się kupić więc wtedy choćby upragnionego odcienia Aubergine.

Niedawno nawiązałam jednak współpracę z KOBO, czego wynikiem był choćby post o szminkach (zapraszam na niego ponownie) - dzięki niej otrzymałam kolejnych 12 cieni - w sumie posiadam obecnie 16 cieni KOBO. Zapraszam Was serdecznie na ich prezentację i opis.

poniedziałek, 23 marca 2015

Weird neon

Witajcie,

ostatnio pokazywałam Wam nowe neonowe cienie KOBO Professional, były też wiosenne propozycje makijaży czy też fajnych połączeń kolorystycznych, dziś więc propozycja zupełnie inna, bo należąca do tego szerokiego kręgu zwanego makijażami artystycznymi. Natchnęło mnie na to oko wieczorem, nie robiłam mejkapu całej twarzy, jedynie skupiłam się na oku i cóż, trochę poszalałam!

W użyciu cienie KOBO, poza neonami użyłam również paru sztuk ze stałej czy jesiennej kolekcji. Tak więc na powiece ruchomej osadziła się piękna limonka, pośrodku powieki cytryna, powyżej w zawijasie zmalowanym linerem Pierre Rene, wklepałam i roztarłam granat, jego z kolei roztarłam smerfowym niebieskim cieniem, a jego zaś turkusem i całość otuliłam bielą. Zielono-morska kreska to sprawka linerów Lovely i MIYO, dolna powieka to znów cienie KOBO - wspomniany już granat roztarłam fioletem, a tę ściekającą mega łzę zmalowałam dwoma odcieniami różu. Kropki to sprawka różowego linera MIYO i fioletowego Mary Kay, linię wodną podkreśliłam niebieską kredką My Secret, dolne rzęsy pomalowałam niebieskim linerem Mary Kay, górne rzęsy zaś to sprawka odżywki do rzęs z My Secret i zielonego cienia KOBO. Całość malowałam na bazie MIYO i kredce NYX Milk.

Wbrew pozorom taki makijaż do trudnych nie należy, spokojnie można dać upust fantazji i rozpierającej kreatywności. I chyba pobawię się tak jeszcze niedługo! :D Mam nadzieję, że tego makijażu się nie przestraszycie - tutaj uspokajam, to nie jest makijaż do pracy/szkoły/na uczelnię/po bułki, ale taki do zabawy, ćwiczeń czy po prostu do artystycznego wyżycia się ;)

wtorek, 23 grudnia 2014

Szarość, śliwka i brzoskwinie, czyli delikatny i uniwersalny makijaż + życzenia świąteczne!

Witajcie kochani,

dzisiejszy makijaż to moja propozycja na wiele okazji - sprawdzi się na co dzień (dla odważnych), dla mniej śmiałych na większe wyjścia, czy to w karnawale, czy w święta. To dymkowe połączenie średniej szarości (w roli głównej piękny cień od Ecolore) i ciepłego, ciemniejszego fioletu (piękny KOBO Cranberry), otulone brzoskwiniami (dookoła fioletu - KOBO Pale Peach, kąciki wewnętrzne - Ecolore). Do tego śliwkowa kreska na górnej powiece oraz chłodniejszy fiolet na linii wodnej i sztuczne rzęsy (oczywiście znów Neicha) - tym razem piękne, naturalne połówki nr 517. Na ustach delikatne ombre - zewnętrzną część ust pomalowałam konturówką KOBO Sensual Purple, wewnętrzną wypełniłam pomadką KOBO Velvet Rose. 

Mam nadzieję, że ten makijaż i to połączenie kolorystyczne przypadnie Wam do gustu :)

Dajcie też znać kochani, jakie propozycje makijaży sylwestrowo-karnawałowo-studniówkowych chcielibyście zobaczyć u mnie na blogu!

piątek, 28 lutego 2014

Wiosna już

Witam Was,

wiosna za oknem, wiosna na blogach - nie będę gorsza, "powiosnuję" i ja! Nie mogę się oprzeć kolorom, kiedy taka ładna pogoda poprawia mi humor i wyciąga swoimi ciepłymi dłońmi z łapsk tej ponurej, która niech lepiej nie wraca. Nie potrafię się im oprzeć zresztą bardzo często. Dziś więc kolejna kolorowa mieszanka z dużą dawką pozytywnej energii - na zdrowie wiosno! W użyciu piękne cienie KOBO, o których ostatnio była notka :)


wtorek, 4 lutego 2014

Makijaż: Owoce leśne

Witam Was,

dziś makijaż smakowity - inspirowany owocami leśnymi! W ruch poszły więc odcienie różu, fioletu, granatu i zieleni - na powiekach w użyciu cienie i kredki KOBO. Na usta powędrowała pomadka w odcieniu rozbielonej, pudrowej jagody (KOBO Velvet Rose), nałożona na fuksjową konturówkę (KOBO Fuchsia) tworząc razem smakowity, malinowo-jagodowy jogurt? shake? ;). Całość stosunkowo mocna i kolorowa, ale jakże pyszna!


czwartek, 8 września 2016

Plum plum plum

Co jak co, ale śliwkowy dymek jest dla mnie nieodzownym elementem jesieni. Wprawdzie nie tylko uwielbiam go o tej porze roku, ale właśnie wtedy męczę go najmocniej. Tym razem postawiłam na ciemne odcienie śliwkowe - zarówno te cieplejsze jak i chłodniejsze, dodałam nieco oberżyny, ociepliłam całość lekką brzoskwinią oraz przyczerniłam dla mocniejszego efektu. Sięgnęłam po dawno nieużywane, ale świetne cienie - m.in. piękne maty KOBO z którejś poprzedniej, jesiennej kolekcji, cudowny pigment Enchanted z Makeup Geek, metaliczny fiolet z Pierre Rene, czy też opalizujący pyłek z KOBO. Na ustach tym razem odrobinę spokojniej - matowa pomadka w cudownym różowym odcieniu, o której pisałam TUTAJ.

Mam nadzieję, że moja propozycja śliwkowego smoky eye spodoba się Wam równie mocno jak mnie! ;)

piątek, 15 maja 2015

Blue and plum - mineralnie krok po kroku!

Witam,

oj dawno na blogu nie pojawił się makijaż z użyciem niebieskości - pora więc to zmienić! Tym razem niebieskość w wydaniu ciemnym i zgaszonym, bo piękny szaro-granatowy (cudownie połyskujący choć tego niestety na zdjęciach nie widać) cień Midnight Memories z Ecolore, otulony cieplejszymi odcieniami fioletowo-różowymi. Czyli po raz kolejny mam dla Was prosty i kolorowy dymek, a dla ułatwienia jeszcze krok po kroku! Mam nadzieję, że się Wam spodoba ;)

czwartek, 31 marca 2016

Paletka cieni do powiek KOBO Matt Eye Shadow Set oraz makijaż smoky eye

Witajcie,

dziś to, co wszystkie kochamy najbardziej - naturalne odcienie i sssmoky! :D Opowiem Wam więc o nowej paletce cieni do powiek od KOBO oraz pokażę wykonany za jej pomocą mocny makijaż smoky eye. Mam nadzieję, że dotrwacie do końca ;) Zapraszam na post!

piątek, 10 października 2014

Jesienne cienie KOBO Professional

Witajcie,

w Drogeriach Natura same nowości! Pokazywałam Wam zapowiedzi na Facebooku, a od kilku dni mogę się nimi cieszyć w zaciszu swojego domu - będę więc Wam je powoli przedstawiać dokładniej na blogu.

Na pierwszy rzut produkty, które mnie osobiście cieszą najbardziej - cienie do powiek! KOBO we współpracy z Danielem Sobieśniewskim stworzyło 10 nowych, pięknych, jesiennych odcieni. 

czwartek, 13 lutego 2014

Pomadki KOBO - Coral Chic, Tangerine Rose, Velvet Rose + makijaż

Witam,

dziś o pewnych pięknotach, które, mogę powiedzieć z całą pewnością, spodobają się Wam. Mowa o szminkach KOBO z serii Fashion Colour. W roli głównej intensywna Coral Chic, przeurocza Tangerine Rose oraz romantyczna Velvet Rose.

piątek, 5 lipca 2013

Kolorówka: Matowe cienie My Secret

Witajcie,

o tym, że bardzo lubię matowe cienie MIYO mówię nie od dziś (a i o których będzie też niedługo raz jeszcze), ale nie wiecie jeszcze, że równie sporą sympatią darzę również inne cienie marki firmy Pierre Rene - mianowicie My Secret Matt (chodzi mi o ich nową wersję). Dostępne są jak wiecie bądź nie - w Drogeriach Natura. Promocja na nie w najnowszej gazetce (4,99 zł za sztukę!) skłoniła mnie nie tylko do opisania dwóch odcieni, które posiadałam wcześniej, ale także (nie)stety do zakupu kolejnych. Postaram się Wam  je pokrótce przybliżyć i mam nadzieję, że zachęcę Was do zakupu, bo warto!

Uprzedzam fakty, najlepiej odcienie przedstawiają zdjęcia ze swatchami :)

AKTUALIZACJA: 3 nowe kolory!


Matowe cienie My Secret.









Cienie do powiek My Secret Matt - 501, 505, 508, 512, 513, 515, 516, 519, 520, 521.

wtorek, 4 marca 2014

Aubergine

Witam,

nie wiem jak Wy ale osobiście uwielbiam odcienie oberżyny i śliwki, ostatnio, można tak powiedzieć, mam na ich punkcie wielkiego świra. Dokładam te kolory niemal do każdego makijażu i nie mam zamiaru przestać. Ostatnio maltretuję cień KOBO Aubergine, ale wpadł mi do kosmetyczki kolejny Aubergine również od KOBO, tym razem jednak w wersji wypiekanej (niedługo nieco więcej o nowych wypiekańcach od KOBO). I to wokół niego właśnie koncentruje się dzisiejszy makijaż. Wersja dymkowa, ocieplona dodatkowo brzoskwinią, na dolnej powiece chłodniejszy i jaśniejszy odcień fioletu. Makijaż niezbyt skomplikowany, mocny i efektowny - taki, jaki lubię najbardziej! Do tego oczywiście kreska (rzadko kiedy przy mojej budowie oczu z niej rezygnuję), wyciągnięta cienko w bok ;) Mam nadzieję, że moja propozycja się Wam spodoba i zainspirujecie się nią!


poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Cienie do brwi KOBO Professional - Light, Ash, Brunettte i Noir

Witajcie,

marka KOBO Professional nie próżnuje i zachwyca nas kolejnymi świetnymi, wyczekiwanymi nowościami! Tym razem, zgodnie z obietnicami, w szafach pojawiły się cienie przeznaczone specjalnie do podkreślania brwi w czterech odcieniach.

sobota, 11 października 2014

Blue Fall

Witam,

wczoraj pokazywałam Wam nowe, jesienne odcienie cieni do powiek KOBO, dziś zapraszam na pierwszy makijaż z ich użyciem!

Tym razem postawiłam na tę cudowną, smerfiastą niebieskość w roli głównej, otuliłam ją brązem w odcieniu gorzkiej czekolady, a kąciki wewnętrzne rozświetliłam jasną, pastelową żółcią. Przykleiłam również kępki sztucznych rzęs, nieco krzywo - wybaczcie mi proszę, cały czas się uczę! Usta tym razem pozostawiłam w spokoju i postawiłam na subtelność i chłodną pomadkę KOBO Velvet Rose

Mam nadzieję, że makijaż się Wam spodoba i zainspiruje Was do makijażowych zabaw z kolorami!

piątek, 20 marca 2015

Spring is coming!

Witajcie,

flora się zieleni, fauna radośnie ćwierka, śpiewa, miauczy i grucha, wszystkim wraca optymizm i chęć do życia, a to wszystko za sprawą wielkiego powrotu jednej z ulubionych pór roku większości - pięknej, słonecznej wiosny. Jako, że już nadchodzi, wypadałoby ją odpowiednio powitać, a jak mogę zrobić to lepiej, jak nie kolorowym, odjechanym makijażem? :D Poszalałam sobie z nowymi neonowymi cieniami od KOBO Professional, stworzyłam na powiekach barwną mgiełkę, usta i policzki zgrałam (dość mocno) z różem na oczach, więc całość wyszła dość cukierkowo, ale co tam - to w końcu zabawa :D Mam nadzieję, że ten makijaż i coraz ładniejsza pogoda natchnie Was do makijażowych zabaw z kolorami! ;)

czwartek, 6 marca 2014

Cienie wypiekane KOBO - Aubergine, Sunny, Violet, Copper + makijaż

Witam,

cienie wypiekane, Luminous Baked Colour to nowość w asortymencie marki KOBO Professional. (przypominam, że dostępna jest jedynie w Drogeriach Natura). Spośród dwunastu lśniących, dość stonowanych ale wielowymiarowych kolorów, otrzymałam cztery z nich - oberżynową śliwkę 319 Aubergine, jasną brzoskwiniową miedź 322 Copper, waniliowe złotko 317 Sunny i lawendowy fiolet 313 Violet.


sobota, 12 września 2015

Paleta magnetyczna Melkior Professional

Witam,

z miłością do cieni jest tak, że nie sposób ich nie gromadzić. W końcu kuszą coraz to nowsze odcienie, wykończenia i formuły. Jednak w pewnym momencie każda maniaczka spotyka się z jednym, sporym problemem - otóż, zaczyna jej po prostu brakować miejsca. Zgodzicie się więc ze mną, że wprost genialnym rozwiązaniem stają się więc palety magnetyczne. Do takich palet wkładamy rzecz jasna same wkłady, jeśli nie możemy zakupić wkładu cienia danej marki - jest multum sposobów na to, żeby te cienie z tych wielkich opakować wyciągnąć. Niektóre wyciągnąć jest całkiem trudno, inne trzeba zaś dodatkowo podkleić magnesem, niemniej jednak jak już się uporamy z całą tą zabawą, wypadałoby rozejrzeć się za jakąś sensowną paletą magnetyczną (albo dziesięcioma), która nam je wszystkie pomieści.

Dotychczas miałam przyjemność korzystania z kilku takich palet, część z nich to samoróbki (blaszane pudełko po kredkach i magnesy z lodówki) lub przeróbki (dawne palety Inglota), pozostałe to dostępne w sklepach gotowe cacka - różne palety z Inglota, słynne palety Z-Palette, czy też bohaterka dzisiejszego posta - jedna z trzech dostępnych palet marki Melkior.


Moja wersja to paleta która mieści w sobie 24 cienie Melkiora, które mają dużo większy rozmiar niż typowe okrągłe cienie z Inglota, Makeup Geek czy KOBO. Jest to największa z dostępnych palet - w asortymencie znajdują się jeszcze paletki na 6 i 12 wkładów. Standardowych kółek (Inglot, MAC) paleta mieści aż 49 czy nawet 50!

piątek, 4 kwietnia 2014

Green, Violet and Coral

Witam,

znów wiosennie, radośnie i kolorowo. Na powiekach połączenie soczystej jasnej zieleni ze zgaszoną, fioletów - bardzo ciemnego i jasnego delikatnego, oraz do tego nutka brązu i mango, a także potrójna kreska - czarno-zielona z fioletową końcówką. Usta podkreślone mocną pomadką w koralowym kolorze.

Całość szalona, ale mam nadzieję, że coś w tym makijażu Was natchnie i pobawicie się kolorami w wolnej chwili! Osobiście uwielbiam takie połączenia kolorystyczne i namiętnie je wykorzystuję. Użyłam między innymi ulubionych cieni do powiek Makeup Geek oraz cudnej szminki z KOBO - Coral Chic!

sobota, 17 maja 2014

Happy

Witajcie,

jak to ja, po raz kolejny pomamię Was kolorami, ba! istną burzą kolorów. Będzie, jak to często u mnie bywa, ciepło-zimno z dużą ilością pomarańczowych, jakże modnych akcentów! Do tego oberżyna, ukochana oberżyna, róż, fiolet, zgaszona morskość i intensywna jasna morskość, a także oczywiście czarna krecha i granat na linii wodnej. Brzmi... bogato? I tak też jest, nie patyczkuję się z kolorami, łączę je i nasycam, ile wlezie! W użyciu mnóstwo kosmetyków KOBO (lista na końcu) w tym ukochana od niedawna szminka Orange Surprise oraz cienie do powiek. Mam nadzieję, że ten look Was zainspiruje choć odrobinę i skusicie się na zabawę z kolorami! :D


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...