wtorek, 13 czerwca 2017

Czemu się maluję? Małe wyzwanie blogowe z Organiczni.eu

Asia z bloga Organiczni.eu wyzwała mnie na pojedynek! I to nie byle jaki, bo dotyczący makijażu. Temat dla mnie jak najbardziej odpowiedni. Asia jest osobą, która z makijażu korzysta od wielkiego dzwonu, ja zaś jak wiecie, make-up kocham miłością kolorową. Asia przedstawiła więc 10 powodów dla których nie warto się malować, ja zaś 10 powodów, dla których według mnie makijaż jest spoko. ;) Do tematu podeszłam nieco bardziej osobiście, mam nadzieję, że moja argumentacja się Wam spodoba! 


Niestety walczę podrażnieniem oczu, dlatego nie przygotowałam do tego posta super fotki (a była w planach!). Po zastanowieniu się, stwierdziłam, że jako zdjęcie główne wykorzystam cover photo z Facebooka z zestawieniem moich ulubionych mejkapów, które tworzyłam na blog. I niech będzie też on swego rodzaju zapowiedzią mojej argumentacji. 


Maluję się, bo...

1. LUBIĘ! Najważniejszy powód musiał pojawić się w tym zestawieniu na samym początku. Maluję się, bo lubię i kropka! Na tym mogłabym zakończyć ten post, ale ale, wyzwanie to wyzwanie, jedziemy więc dalej! :)

2. Jest to dla mnie forma RELAKSU. Mizianie po twarzy mięciutkimi pędzelkami naprawdę potrafi odprężyć. Cały proces aplikowania produktów i ta pewna rutyna, sprawiają, że się uspokajam i wyciszam. 

3. Uwielbiam się... BAWIĆ! Dla mnie makijaż to głównie zabawa, to kombinowanie z kolorami, zestawieniami, z pewnymi technikami i pomysłami. To naprawdę mega frajda!

4. Stosuję jednocześnie tzw. TERAPIĘ KOLORAMI. Jak każdy z nas miewam problemy, bywało ze mną bardzo źle i to właśnie wtedy między innymi pomogła mi zabawa z kolorami, szalenie barwne i intensywne makijaże - widząc się wtedy w lustrze, cóż, od razu poprawiał mi się humor ;) 

5. Wyżywam się ARTYSTYCZNIE. Jestem artystą bez teki, mam zapędy, mam artystyczną duszę, ale w dalszym ciągu nie ma to większego przełożenia. Nie wyprodukowałam w końcu jeszcze nic, co na ową tekę zasługuje. Makijaż jest dla mnie jest z form wyrazu, i choć mam tu spore ograniczenia (talentu nie przeskoczysz), to można powiedzieć, że do pewnego stopnia, malując daję upust swojemu artystycznemu pokładowi energii. 

6. TUSZUJĘ niedoskonałości. Nikt mi nie wmówi, że pryszcze są piękne i że muszę je z dumą sobie i innym pokazywać. Sorry, ale nie. Cerę mam jaką mam, i uwierzcie mi, że odkąd bawię się makijażem, ma się ona dużo, dużo lepiej, niż gdy się nie malowałam. Co jak co, ale obecnie kosmetyki do makijażu posiadają mnóstwo składników pielęgnujących. Do tego też mocniej zwracam uwagę na oczyszczanie cery, czego, nie malując się, nie robiłam.

7. Chcę się poczuć ATRAKCYJNIEJ. Dla siebie, nie dla innych. Ogółem nie jestem fanką robienia czegoś ze sobą dla innych. W końcu to nasze ciało i to my się musimy czuć w nim dobrze, bo nikt za nas w nim nie posiedzi ;). 

8. Lubię się UCZYĆ. Co jak co, ale uwielbiam utrudniać sobie życie i uczyć się nowych, często mało realnych dla mnie rzeczy. Weźmy na przykład właśnie ten nieszczęsny makijaż lub zdobienie paznokci - nie posiadam ŻADNEGO talentu plastycznego, zajęcia z techniki w szkole i śmiech nauczycieli na widok moich prac pamiętam aż za dobrze, co mnie też skłoniło do uczenia się tego? Cóż, im trudniej tym ciekawiej ;)

9. To moja PASJA. W życiu trzeba mieć coś, czemu można się oddać, popłynąć, tworzyć i czuć z tego satysfakcję. Choć w tym momencie mojego życia, makijaż za bardzo nie przekłada się na moją pracę zawodową, nie maluję też klientek, jedynie siebie, to jest to jedno z moich ulubionych hobby, przy którym po prostu lubię spędzać czas i które mnie kręci ;)

10. BLOG. To też jeden z ważniejszych punktów tego wywodu. Maluję, bo blog, bo potrzebuję i chcę mieć treści na blog, który założyłam niemal 6 lat temu, i którego tematyki nie zamierzam zmieniać. Był on bowiem od początku o makijażu, i choć od tej pory doszło kilka innych urodowych tematów, to jednak makijaż jest i pozostanie jego bazą. Bywało też tak, że poniekąd się do makijaży zmuszałam, żeby tylko pokazać Wam coś fajnego na blogu - i powiem Wam, że wychodziły z tego fantastyczne rzeczy, na które normalnie pewnie bym nie wpadła. O tak, blog i Wy - jesteście dla mnie niezłą motywacją ;)

A Wy, dlaczego się malujecie lub nie malujecie? Jakie macie opinie na ten temat? Dajcie znać w komentarzach! :)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...