środa, 23 listopada 2016

If you wanna be a unicorn

If you wanna be a unicorn... You need to try this! Uwielbiam kombinować w makijażu bazując na ciemnych, głębokich i odważnych odcieniach. Sięgam po różne połączenia, zwykle takie, które na pierwszy rzut oka nie powinny się prezentować wcale najlepiej. Ale dla mnie im dziwniej tym lepiej!

Najbardziej chyba lubię połączenia matów i cieni mocno błyszczących, wręcz foliowych. A jeśli chodzi o tonację, to koniecznie ciepło-zimą, jest wtedy najciekawiej! :) Tym razem postawiłam na swoje ukochane bordo w załamaniu i zewnętrznych kącikach (Makeup Geek Bitten), przepiękny foliowy fiolet na ruchomej powiece (MUG Caitlin Rose), oraz niecodzienny niebiesko-zielony kameleon, który na zdjęciu jednak stwierdził, że zzielenieje (MUG Mermaid). Oko rozświetliłam nakładając w wewnętrznych kącikach rozświetlacz (NYX Strobe of Genius) w jasnofioletowym odcieniu. A żeby dodać oku wyrazistości dokleiłam przepiękne sztuczne rzęsy Neicha 513. Na ustach pojawiła się pomadka (Lovely - Lovely Lips) w pasującym do borda na powiekach cieniu, niestety na zdjęciach z lampą wyszła nieco inaczej - musicie mi jednak wierzyć, że na żywo pasowała dużo lepiej.

I tak też znów powstał barwny dymek, mój ulubiony! :D

wtorek, 22 listopada 2016

Autoportret?

Wiele się mówi o makijażu ogółem, nie tylko jeśli chodzi o trendy czy sprawy techniczne. Dywaguje się też o intencjach, w jakich został wykonany, o tym, że dzięki niemu możemy stać się inną osobą, zyskać pewność siebie, czy też upodobnić się do kogoś innego. Przypisuje się wręcz makijażowi mnóstwo niestworzonych, magicznych wręcz rzeczy. Mam dla Was małe porównanie, taki mój autoportret.

To ja, prawdziwa ja.
To także ja, również ta prawdziwa.

niedziela, 20 listopada 2016

Stand by me - manicure hybrydowy

Uwielbiam róż. To jeden z moich ulubionych kolorów, ale chyba najulubieńszy jeśli chodzi o paznokcie. Raz sięgam po jego delikatne odcienie, typowe ślubniaki i dzienniaki, czasem mam ochotę na coś mocniejszego - neonowego lub w stylu Barbie, ale chyba najbardziej lubię róże zgaszone, brudne i przydymione. Nie muszę chyba mówić, że takie odcienie prezentują się po prostu świetnie? Jednocześnie pięknie i elegancko. Co więcej, również z nimi można nieco poszaleć jeśli chodzi o zdobienia - bardzo lubią wszelkiego rodzaju błysk ;) Tym razem chciałabym Wam zaprezentować dość subtelny jak na mnie manicure hybrydowy - połączenie pięknego, brudnego, ciemnego i lekko jagodowego różu z drobnym akcentem w postaci mirror effect. 

czwartek, 17 listopada 2016

Hybrydy i Art Gele Victoria Vynn - nie sposób się nie zakochać!

Wiecie jak bardzo wkręciłam się w manicure hybrydowy, nie dziwią Was zapewne wciąż pojawiające się nowe stylizacje i posty na ten temat. Hybrydy to w końcu nie tylko nie lada wygoda, bo nie trzeba co chwilę malować paznokci, żeby ładnie wyglądały, ale także świetny sposób, żeby się trochę pobawić zdobieniami. Mówcie co chcecie, ale mnie to właśnie przy okazji robienia hybryd zdobi się najłatwiej - a do tego efektem mogę się cieszyć właściwie tak długo, jak chcę! Chciałabym Wam opowiedzieć nieco szerzej, zgodnie z obietnicami, o produktach amerykańskiej marki Victoria Vynn - lakierach z serii Gel Polish, bazie oraz topie do hybryd, a także o fajnych Art Gelach do zdobień, i oczywiście o niezbędnikach w postaci Cleansera (przed i po) i Removera. Zapraszam do lektury!

poniedziałek, 14 listopada 2016

Burgundy and purple

Burgund w makijażu zawsze wygląda obłędnie i zwraca na siebie uwagę. Czy to zastosowany na ustach czy też na powiekach. Może prezentować się bardziej rockowo, w stylu grunge, lub też elegancko, bardziej glamour. U mnie jak u mnie, jest to zawsze pewnego rodzaju mix. Oczywiście. Siadając do makijażu często mam jedynie pomysł na połączenie kolorystyczne i tylko tyle - reszta dzieje się sama. A tą resztą cóż, zwykle jest mój ukochany dymek! I tu nie było inaczej - wraz z matowymi odcieniami burgundu, cudownego borda i śliwki (Melkior Lilith i Prune), oraz wdzięcznego, lekko cukierkowego fioletu w wersji mocnej i foliowej (Makeup Geek Caitlin Rose) i opalizującej  (KOBO Violet Blush) stworzyłam mocny makijaż smoky eyes. Przyozdobiłam go kilkoma cyrkoniami w kolorze liliowym oraz oczywiście cudownymi rzęsiskami - Neicha 515. Uwielbiam monochromatyczne makijaże, gdzie usta idealnie pasują do oczu, tak więc postawiłam na matową pomadkę w odcieniu burgundu z nutą śliwki (płynna pomadka Golden Rose 05). 

Mejkap ten na pewno jest szalenie odważny i nie dla każdego. Ale wiecie co? To nadal tylko makijaż i zabawa, ja Wam serdecznie polecam spróbować! :)

sobota, 12 listopada 2016

Rose - manicure hybrydowy Semilac & NYX

Moja dusza to chyba lśni od nadmiaru brokatu, mieni się różnymi kolorami, w tym duochromami i holo - czysty obłęd. Jestem w końcu okropną sroką, uwielbiam wszystko co się błyszczy, świeci i migocze. Od samego patrzenia i podziwiania od razu poprawia mi się humor. Też tak macie? :) Ostatnio z brokatami szalałam trochę w makijażach (choćby w ostatnim), bywały też oczywiście u mnie na paznokciach. Tym razem jednak, poszłam na całość - użyłam szaloną ilość brokatu i przyozdobiłam nim cztery z pięciu paznokci każdej dłoni. Efekt? WOW. Oczywiście :). Przedstawiam Wam mój najnowszy manicure hybrydowy z użyciem lakierów Semilac i brokatu NYX Cosmetics.

czwartek, 10 listopada 2016

Ice and clouds

Jesień to nie tylko niesamowicie ciepłe odcienie, to również inne oblicze głębokich i przybrudzonych barw. Wszelkie granaty, morskości czy chłodne fiolety również mają teraz swój czas. To w końcu pora (głównie) deszczowa, lekko ponura, ale jednocześnie odrobinę magiczna i nostalgiczna. Mówcie co chcecie, ale ja jesień lubię bardzo, nawet gdy ciągle pada deszcz. 

I mnie w końcu naszło na chłodniejsze barwy. Zmalowałam więc swój ulubiony dymek (oczywiście) wraz z granatem, morskościami, otulone dla równowagi i lepszego efektu ciepłym, jasnym brązem. Pokusiłam się tutaj o mały powrót do swoich bądź co bądź ulubionych cieni do powiek Makeup Geek. Makijaż dodatkowo przyozdobiony morską kreską, przecudownym glitterem (NYX Ice) mieniącym się na zielonkawo oraz (ulubionymi, bo Neicha 509) sztucznymi rzęsami. Na ustach tym razem wyjątkowo spokojnie - postawiłam na jasny, szary beż, czyli (słynną) płynną pomadkę Golden Rose o numerze 10. 

Można oczywiście w tym makijażu pewne rzeczy pozmieniać czy przeinaczyć. Łatwo go będzie zamienić w bardziej dzienny (odejmujemy rzęsy i brokat), a także w typowo zimowy (ochładzamy używając w załamaniu cienia w chłodnym beżu). Z ustami da się też bardziej poszaleć - świetnie wyglądałyby tutaj modna ostatnio granatowa szminka! Pamiętajcie, że makijaż to zabawa ;)

wtorek, 8 listopada 2016

Models Own Lix Matte Liquid Lipstick - Raspberry Mojito

Matowe pomadki w płynie to niekwestionowany hit ostatnich lat. Żadne inne mazidła do ust nie są tak efektowne, świetnie napigmentowane oraz trwałe. Nigdzie też raczej nie znajdziemy takiego idealnego, aksamitnego matu jak właśnie w tych zastygających szminkach. Chcę Wam pokazać kolejną pięknotę, która wpadła mi w ręce - Models Own Lix Matte Liquid Lipstick w boskim odcieniu Raspberry Mojito.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...