Co jak co, ale nic się tak mocno nie kojarzy z jesienią jak wino... we wszelakiej postaci. Dla abstynentów poleca się jednak zachowanie ostrożności i trzymanie się jak najdalej od niego. Jednak jest też dla nich nadzieja: wino mogą właściwie mieć w innej postaci. Ja polecam dodatki - te od galanterii poczynając, przez ubrania, aż po makijaż i oczywiście - paznokcie! A jak paznokcie, to tylko hybrydy ;)
niedziela, 16 października 2016
piątek, 14 października 2016
czwartek, 13 października 2016
Glam is back!
Okej, chwilę jeszcze potrwa nim się w pełni makijażowo znów rozkręcę, mam jednak nadzieję, że nie jest ze mną aż tak źle ;) Na początek stwierdziłam, że najlepszy dla mnie będzie powrót do mejkapów, które kocham najmocniej - a więc wszelakich dymków, lekko czasem urozmaiconych, ale też do stylistyki glam i wszelkich ciemnych i mrocznych maziaj. Oto i jest, kolejne moje, jak mroczne, dziecko! Ciemne, głębokie fiolety, nutka srebra oraz niezwykle seksowna i nietuzinkowa pomadka na ustach - to cały sekret tego looku. Jeśli nie na wieczór, przyda się na pewno na... Halloween, który nie musi być w końcu aż tak straszny, może być tylko troszeczkę. ;)
wtorek, 11 października 2016
Greeny green
Obiecałam wielki (lub mniejszy) powrót do makijaży, dotrzymuję więc słowa. Na pierwszy (lub też licząc makijaż z ostatniego posta) drugi ogień poszedł nieco ciekawszy dymek niż zwykle, choć nadal wkradają się tutaj te wszędobylskie brązy. Udziwnia całość na pewno pojawienie się zieleni - a nawet dwóch. Jedna to ta ukochana, ciemna, głęboka, idealna (tu niezawodny znów Sleek i paleta Darks, w której odnajdziecie to cudo), druga to wersja szalona, iskrząca, metaliczna i... nieco cieplejsza niż wyszła na zdjęciu, ale cóż poradzić - uparciuch z niej. Na ustach matowe nudziakokyliepodobne i voila! Całość wyszła mi więc całkiem subtelnie, ale nie martwcie się - rozkręcę się znów! :)
sobota, 8 października 2016
Nowe subtelne paletki cieni do powiek My Secret Natural Beauty - Rose Kiss, Morning Dew, Sand Dunes
Co jak co, ale nudziakowe cienie do powiek przydają się nawet makijażowym freakom. W końcu, bez nich nie obędzie się prawie żaden fajny mejkap, bowiem to właśnie naturalnymi odcieniami "buduje się" powiekę. Tak więc, jeśli nie solo, stanowią one inaczej swego rodzaju bazę pod wszelkie wariactwa. Nie to, że ja tylko te tęcze na powiekach noszę - co to to nie ;) Ostatnio jestem naprawdę nudna jeśli chodzi o makijaż, szaleję tylko czasem z kolorem na ustach. I choć planuję powrócić makijażowo do swojej bajki, nudziakowe dymki w dalszym ciągu stanowią duży odsetek moich codziennych mejkapów.
Na pewno widzieliście zapowiedzi nowych potrójnych paletek cieni do powiek My Secret Natural Beauty. One również współtworzone były przez arcyzdolnego Daniela Sobieśniewskiego. A jak coś wyszło spod jego rąk - musicie wierzyć na słowo, zawsze jest świetnej jakości. Dostępne są trzy kompozycje kolorystyczne - Rose Kiss, Morning Dew oraz Sand Dunes.
czwartek, 6 października 2016
Pierre Rene i boski rozświetlacz
Rozświetlacze to mój niekwestionowany konik. Kocham je równie mocno jak pomadki do ust, cienie do powiek, linery... i takie tam. Co więcej, nie wzbraniam się szczególnie przed nowymi cackami w swoim małym arsenale. Jedną z nowości dla mnie, która przyznam szczerze mocno zaskoczyła mnie pod względem... rozmiarów, jest przepiękny rozświetlacz Pierre Rene Highlighting Powder.
wtorek, 4 października 2016
Sugar Plum i koronkowe ambicje
Sezon na śliwki w pełni! Jestem wyjątkowo podatna na uroki. Więc i ten niezwykle piękny i uwodzicielski kolor robi na mnie niemałe wrażenie. Poszukiwania śliwki idealnej już mnie nie dotyczą, znalazłam takową w lakierze hybrydowym Gel Polish marki Victoria Vynn - przedstawiam Wam cudowny odcień Sugar Plum nr 028.
poniedziałek, 3 października 2016
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)







